Maciej Pinkwart
Dni Muzyki Karola Szymanowskiego - Zakopane 2014
Muzyczne ZOO w Atmie
Tegoroczne Dni Muzyki Karola
Szymanowskiego, organizowane po raz XXXVII, od wielu lat będące sztandarową
imprezą Towarzystwa Muzycznego im. K. Szymanowskiego rozpoczęły się nietypowo,
bo już 9 lipca (zwykle odbywały się w drugiej połowie tego miesiąca), kiedy to
byłem daleko za granicą, więc mogłem chodzić na koncerty dopiero w drugim
tygodniu festiwalu. Słyszałem jednak, że szczególnie interesujące były dwie
imprezy – recital fortepianowy Brytyjki
Clare Hammond,
która w Galerii Orskiego zaprezentowała utwory Andrzeja Panufnika, Karola
Szymanowskiego i Maurice Ravela oraz koncert improwizacji jazzowych na tematy z
utworów Szymanowskiego w Dworcu Tatrzańskim, w wykonaniu
tria RGG
(Łukasz Ojdana – fortepian, Maciej Garbowski – kontrabas, Krzysztof Gardziuk –
perkusja).
Podobnie jak w roku ubiegłym, drugą
połowę festiwalu otworzył koncert dla dzieci i młodzieży pod tytułem
Spotkanie z Katotem,
zorganizowany w „Atmie” i prowadzony przez doktora
Karola Bulę,
honorowego prezesa Towarzystwa, zapowiadającego prawie wszystkie koncerty. Tym
razem publiczności było sporo, a wśród najmłodszych widzów z przyjemnością
zauważyłem liczną grupę uczniów zakopiańskiej Szkoły Artystycznej, przybyłej –
co miłe – w towarzystwie młodszego rodzeństwa. Karol Bula z wielką swadą i
znajomością rzeczy prowadził koncert, tym razem mniej opowiadając o
Katocie, jak
nazywano młodziutkiego Karola Szymanowskiego i nie zagłębiając się w tajniki
budowy instrumentów, więcej zaś poświęcając czasu na mówienie o muzyce. Uważam
tę zmianę za korzystną, bo przecież organizując koncerty edukacyjne powinno nam
bardziej zależeć na „oswojeniu” młodych słuchaczy z muzyką, a nie na uciszeniu
ich na czas trwania koncertu przy pomocy mniej czy bardziej wesołych anegdot czy
animacji.
W części muzycznej młodzi widzowie – i
niezbyt liczna grupka dorosłych słuchaczy – mieli
okazję wysłuchać kilku etiud
Fryderyka Chopina i Karola Szymanowskiego w wykonaniu belgijskiego pianisty
Bernarda Godeaux,
obdarzonego potężną vis comica, co
spowodowało pełną skupienia uwagę najmłodszych słuchaczy. Aktorskie zdolności w
jeszcze większym stopniu zaprezentował tenor warszawskiego Teatru Wielkiego
Adam
Zdunikowski, któremu przy fortepianie
towarzyszył
Mirosław Feldgebel, którego długie siwe włosy i
pociągła twarz upodobniały go kubek w kubek do Franciszka Liszta. Muzycy
przebojowo wykonali cykl piosenek dla dzieci
Dzięcioł i sosna
Witolda Rudzińskiego do słów Stanisława Karaszewskiego, przy czym onomatopeiczne
umiejętności śpiewaka zafascynowały wszystkich: krowa, kaczka, dzięcioł i inne
zwierzaki w jego wykonaniu były nie
do powtórzenia.
W ostatniej części koncertu Bernard Godeaux i jego żona Marzena Kasprzak-Godeaux wykonali na fortepianie na cztery ręce kilka fragmentów Karnawału zwierząt Camille Saint-Saënsa (Osioł, Słoń, Kukułka, Łabędź), z których najbardziej podobała się Kukułka i ją właśnie w drodze plebiscytu publiczności desygnowano do bisu.
Pstry atmowski fortepian najgorzej brzmiał przy Chopinie, dźwięcząc tak, jakby powiedzenie Roberta Schumanna nazywającego muzykę Fryderyka armatami w kwiatach wcale nie było metaforą.
Warto dodać, że wśród jedenastu imprez tegorocznego festiwalu
„Dni Muzyki Karola Szymanowskiego” tylko dwie odbyły się w „Atmie”, gdzie
nominalnie Towarzystwa ma swój urzędowy adres.
![]() Adam Zdunikowski i Mirosław Feldgebel |
![]() Mirosław Feldgebel |
![]() Marzena Kasprzak-Godeaux i Bernard Godeaux |
![]() Na pierwszym planie - Kasia Walczewska z POSA |