Maciej Pinkwart
Piosenka o Milanówku
W świetle słońca i w blasku gwiazd
W cieniu drzew na ulicy Dębowej
Często śni się najmilsze z miast
I wspomnienia dawne i nowe.
Gdy z wiaduktu patrzyłeś w dal
Wzrok do nieba umykał przez chmury
I troszeczkę jeszcze ci żal
Tych widoków na Pałac Kultury..
Pachniał bez i śpiewały słowiki
Na peronie stał pociąg z Warszawy
Każdy ważniak tu u nas był nikim
Gdy przynudzał i nie czuł tej sprawy
Że nas łączą jedwabne wspomnienia
Delikatne i słodkie jak krówka
I że wspólne miewamy marzenia
Żeby wrócić do Milanówka.
I był ktoś, kto ozdabiał świat
Kiedy rękę trzymał w twej dłoni
I ten gest mimo tylu lat
Przed smutkami świata cię chroni.
Śnieg przeszłości stopił się już
Posiwiały młode twe lata
Choć wspomnienia pokrył nam kurz
Jednak wrócisz tutaj ze świata...
Pachniał bez i śpiewały słowiki...
Gdy do szkoły świtem się szło
Literacką, Podgórną, na Piasta
Świat nadziei dawał ze sto
A z nadziei się już nie wyrasta
Lecz upłynął już czasu szmat
Za mąż wyszły za innych dziewczęta
Przeleciało tyle już lat
Lecz to miasto na zawsze pamiętasz
Pachniał bez i śpiewały słowiki ...
Znów nad rzekę pobiegniesz z psem
Szkołę życia zamienisz w wagary
Znów uwierzysz że warto żyć snem
Na to nigdy nie będziesz za stary.
Choćbyś odszedł nie wiedzieć gdzie
Choćby przyszło ci wszystko odkręcić
Wrócisz tutaj, na jawie czy w śnie
przez jedwabne nitki pamięci.
Pachniał bez i śpiewały słowiki ...