TUTAJ Nowinki archiwalne, ładny oksymoron, co?
8-12-2006
Wczoraj
był pogrzeb Henryka Josta na Nowym Cmentarzu. Była Lidka, bo ja miałem
zajęcia. Dziś w "Dzienniku Polskim" ukazał się mój spory
artykuł o panu Henryku - zdaje mi się, że to mój debiut na tych
łamach, szkoda, że z takiej okazji. W górach nadal wieje halny wiatr i w
tej chwili, kiedy to piszę (przed 8 wieczór...) w Zakopanem jest plus 11
stopni, w Nowym Targu 6. Pamiętam, że w 2000 r. udało się powstrzymać zimę
do Mikołaja, ale potem sypnęło. No i nie było tak ciepło. Podobno aż do
Nowego Roku tak ma zostać, a zima tak na całego ma się zacząć w lutym. Ale
coś mi się nie chce w to wierzyć, żeby i na Podhalu tak było. Nie ma w
ogóle atmosfery przedświątecznej, mimo, że wystawy sklepów próbują
ustawiac dekoracje, ale jakoś tak bez przekonania...
Kończę zbieranie materiałów do przewodnika po Starym Cmentarzu, szukam wydawcy. Na razie jednak pomału popycham pisanie historii Atmy, niespecjalnie mam na to ochotę. Po uchwaleniu przez Sejm "Roku Szymanowskiego" nic nie zmieniło się w sytuacji w Muzeum Narodowym, no i zaczynają się "schody", bo niemal codziennie mamy pytania od muzyków, dziennikarzy i potencjalnych słuchaczy, którzy się dziwią, że dotąd nie mamy planu działania. Plan mamy, ale nie zatwierdzony. Czeka na decyzję od marca. Szykuję też do druku wznowienie książki Krystyny Dąbrowskiej "Karol z Atmy".