TUTAJ Nowinki archiwalne, ładny oksymoron, co?
3-01-2006.
Początek nowego roku za nami. W zasadzie bez historii. W pogodzie odwilż,
która zaczęła się halnym wiatrem w sylwestrową noc, trzyma do teraz, choć
śniegu wciąż mnóstwo i tylko taka ciapa się zrobiła na chodnikach, ale
mówią, że jeszcze pod koniec tego tygodnia przyjdą siarczyste mrozy.
Sylwestra spędziliśmy u Zosi Komusińskiej, głównie zresztą na podziwianiu
syna Ewy - maleńkiego Mateusza, który zresztą był nadzwyczajnie grzeczny i
funkcjonował jako naturalny "Nowy Roczek". Ale ma już 3 miesiące, więc się
nie załapuje na "becipkowe"... Ja, oczywiście, jako kierowca,
kontentowałem się coca-colą i ograniczyłem się do połowy kieliszka
szampana o północy. Wróciliśmy koło 5 rano w doskonałych humorach, na
schodach spotkaliśmy Renatę i Michała i jeszcze z nimi obaliliśmy
flaszeczkę szampana. Asia bawiła się u siebie "na mieszkaniu" w Krakowie w
gronie bliskich przyjaciół, wśród których nie zabrakło kochanej Agatki, z
którą przyjaźń trwa już 20 lat, czyli od urodzenia....Jedną z większych
atrakcji wieczoru był podobno bigos, który Asia przywiozła z domu... Nasza
rodzinka w Gliwicach obchodziła Sylwestra w stałym gronie - Tala, Jurek,
Harry i pani Basia. Co dokumentujemy fotografiami.
|
|
|
|
|
|
|
|
Od 2 stycznia 2006 "Atma" ma nowego kierownika - jest nim p. mgr Lesław Dall. Pozostały skład personelu nie uległ jak na razie zmianie. Ale nadal zapowiedziana moja rozmowa z dyrekcją nie nastąpiła i jakoś na razie jeszcze nic o niej nie wiadomo. Ja się nie spieszę, bo coś teraz się nie najlepiej czuję, katar mnie męczy i ogólnie czuję się przeziębiony, Asia zresztą też... Szykuję do druku kolejny tom "Warsztatów literackich" dla nowotarskiego MOK-u. Tak jak i w poprzednim, będzie też kilka osób spoza warsztatów - moich korespondentów internetowych. Grono autorów podobne do pierwszego tomu, ale nieco poszerzone. Tymczasem wysyłamy na konkursy poezje dzieci - na Triadę, szykujemy się do Gali, a w międzyczasie będziemy robić z Lubowiczami wieczór kolęd literackich. Ale tak po prawdzie, to już byśmy chętnie się kierowali myślami ku wiośnie...