TUTAJ Nowinki archiwalne, ładny oksymoron, co?

Nowinki

20.05.2004

Jeżdżę na te rehabilitacje do Spytkowic, maltretują mnie w imię mojego zdrowia, ale żebym się czuł coraz lepiej to nie powiem. Dziś, wracając do Zakopanego, pojechałem przez Jabłonkę i po drodze zauważyłem w orawskim Podwilku stojący przy drodze na Chyżne patrol Straży Celnej. Stali jak policjanci ukryci w bocznej drodze, z lizakami i w kamizelkach odblaskowych. To tak ma wyglądać to ułatwienie europejskie? Zdjęli celników z granicy i ustawili 10 km dalej? Ostatnio wysyłałem listy polecone z książkami do Gliwic i do Bratysławy. Do Gliwic był dwa razy cięższy i kosztował trzy razy mniej niż do Bratysławy. Na zachodzie opłaty do wszystkich krajów Unii są takie same. Ktoś mi mówił, że nawet jak bym wysyłał list do Suchej Hory koło Chochołowa, to i tak jedzie on z Zakopanego do Warszawy, stamtąd do Bratysławy, a stamtąd dopiero do Suchej Hory, 2 km od granicy polskiej. To nie Unia wprowadza te nonsensy. To one, naskie, polskie idiotyzmy bronią się przez Unią. Jak długo jeszcze?